Cayenne Hybrid
Marka Porsche. Pierwsze skojarzenie? Myślę, że znakomita większość z Was odpowiedziała w myślach „szybkość”. Być może niektórzy dopowiedzieli jeszcze „perfekcja” bądź „technologia”. Wszystkie te skojarzenia są słuszne. I wszystkie idealnie pasują do opisania nowej generacji SUVa spod znaku Porsche, czyli modelu Cayenne (modelu, który również w Polsce zdobywa na popularności). Spoglądamy na jeden z wariantów tego samochodu oferowanych przez producenta w sezonie 2010/2011. Zaglądamy pod maskę. Mamy prawo być zaskoczeni – silnik V6, który generuje 333 koni mechanicznych otrzymał „wspomagacz” w postaci elektrycznej jednostki o mocy 37 koni mechanicznych. Stało się – hybrydowy napęd to nie tylko przyszłość motoryzacji, ale także jej teraźniejszość.
Silniki elektryczne
To fakt. Silniki elektryczne pojawiły się już stosunkowo dawno, ale nadal są sukcesywnie udoskonalane. Warto zauważyć, że na drogach przybywa pojazdów napędzanych tylko i wyłącznie silnikami elektrycznymi. I wciąż ich przybywa! Zgodnie z opinią Electric Drive Transportation Association w Stanach Zjednoczonych występuje ciągły wzrost liczby pojazdów napędzanych z baterii od ok. 56 000 w roku 2004 do ok. 76 000 w lipcu 2006 roku. Poważną wadą, która uniemożliwia zastąpienie benzynowych jednostek nową technologią jest przede wszystkim zasięg takich samochodów. Należy pamiętać, że na jednym „ładowaniu” są w stanie przejechać kilkaset kilometrów (liczba ta nieustannie się zmienia, ale jeszcze niedawno granica oscylowało w granicach 100 – 300 kilometrów). Warto też wspomnieć, że odpowiednich stacji, gdzie można podładować silnik jest wciąż za mało, by móc bez skrępowania podróżować po Europie i Stanach Zjednoczonych.
Hybrydowe Porsche Cayenne
Ale elektryczne jednostki coraz śmielej wkraczają w świat motoryzacji. Nie jako samodzielne jednostki, które napędzają samochody, ale jako wspomagacze, które w odpowiednich warunkach mogą być samodzielnie wykorzystywane, co obniża koszty podróży. Moim zdaniem świetnym przykładem popularyzacji tej nowoczesnej technologii jest najnowsza generacja luksusowego SUVa, czyli Porsche Cayenne. Wariant Porsche Cayenne 3.0 S Hybrid to odpowiedź na hybrydowego VW Touareg’a. Jest to także doskonały wybór dla osób, które cenią sobie komfort, luksus, a przy tym osiągi. I przejmują się losem planety. Sam samochód zachwyca – piękne linie, nowoczesny design, w środku przestronność, którą każdy doceni. Bagażnik o pojemności 580 litrów zalicza się do największych w segmencie i pozwala bez problemów spakować 4-osobową rodzinę na wczasy. Tylna kanapa (3-częściowa) jest przesuwana, przednie fotele posiadają funkcję pamięci ustawień. Aktywny układ jezdny dba o to, by nawet jazda po dziurawych, polskich drogach nie była zbyt uciążliwa. Ale co ważne – przy większych prędkościach układ ucieszy swoją precyzją. W razie sytuacji krytycznej, ceramiczne hamulce są bardzo skuteczne.
Elektryczny dopalacz
Najważniejsze jest jednak to, co czeka na klientów pod maską tej wersji Cayenne. Potężny silnik V6 o mocy 333 koni mechanicznych wspomagany jest przez elektryczną jednostkę o mocy 47 koni. Producent zapewnia, że zestaw ten generuje łącznie aż 380 koni mechanicznych i pozwala rozpędzić potężną maszynę od 0 do 100 km/h w ciągu 6,3 sekundy. Prędkość maksymalna to 242 km/h. System hybrydowy można przełączyć przyciskiem przy dźwigni biegów na tryb wyłącznie elektryczny. Kierowca będzie mógł wówczas bez problemów podróżować z prędkością maksymalną 60 km/h, co pozwala na sprawną jazdę po mieście. Przepływ energii w systemie hybrydowym można obserwować na ekranie komputera pokładowego.
Przyszłość motoryzacji?
Producent z Zaffenhausen nie obiecuje swoim klientom przyszłości spod znaku oszczędnych, elektrycznych samochodów o sportowych osiągach, ale nie da się ukryć, że pierwszy krok w tym kierunku nastąpił już dawno. Porsche zależy przede wszystkim na ograniczeniu emisji szkodliwego dwutlenku węgla oraz zmniejszenie spalania. To drugie udało się znacznie lepiej – podczas testów dziennikarzy motoryzacyjnych, którzy nie oszczędzali tej maszyny, Cayenne Hybrid spala zaledwie 10,5 litra na 100 kilometrów. Świetny wynik jak na V6 napędzające ważącą 2 300 kilogramów maszynę. A emisja CO2? Wynosi dokładnie 193 g/km, co w przypadku maszyny hybrydowej nie jest satysfakcjonującym wynikiem. Ale przede wszystkim należy zauważyć, że nawet sportowe maszyny spod znaku Porsche wykorzystują silniki elektryczne, które – wszystko na to wskazuje – są przyszłością motoryzacji.