Nowe 911
Porsche jest nie tylko znanym producentem niemieckich samochodów sportowych, ale również marką, od której dużo się wymaga. Najpierw swoje roszczenia do firmy zgłosiła Unia Europejska. Władze Wspólnoty pogroziły Niemcom palcem i powiedziały, że mają się zająć ekologią swoich aut. Zaraz za władzą, do Porsche zgłosili się także klienci. Ci natomiast wyrazili potrzebę wprowadzenia zmian. Gdy władze marki złożyły oba żądania w jedno, konieczne stały się prace nad nowym autem. Ich efektem stanie się szósta już generacja Porsche 911-cie.
Mimo iż przedstawiciel niemieckiego producenta o przyczynach prac konstrukcyjnych mówił w sposób luźny, inżynierowie nie mają powodów do relaksu. Nowe coupe ma zostać oficjalnie pokazane już podczas przyszłorocznych Targów Motoryzacyjnych we Frankfurcie. Czasu jest zatem bardzo niewiele, a roboty w bród. Oczywiście niemieccy inżynierowie na należą do marudnych, zatem zamiast narzekać, zakasali rękawy i wzięli się do roboty. W ten sposób szkic samochodu jest już w pełni przygotowany i pozostaje tylko złożyć wszystkie części w całość.
Wygląd nowego 911-cie nie będzie wielkim zaskoczeniem dla światowej publiczności. Podobnie jak obecny model, auto zostanie wyposażone w klasyczną sylwetkę, czy okrągłe światła z przodu. Rękę projektanta będzie można wyczuć dopiero przy studiowaniu przedniego zderzaka, bocznych skrzeli, lusterek, czy tyłu. Z przodu pojawią się znacznie większe wloty powietrza, które mieścić będą światła do jazdy dziennej. Boczne skrzela okażą się nieco głębsze, a lusterka zmienią swój kształt. Na temat przeprojektowanego tyłu nie ma za wielu informacji. Co więcej, karoseria za sprawą zwiększonej szerokości i długości stanie się obszerniejsza.
Wnętrze nowego Porsche 911-cie ma być wyraźnie inspirowane modelem Panamera. Kierowca niemieckiego coupe otrzyma możliwość korzystania z poprawionej nawigacji, ulepszonego systemu nagłośnienia oraz wyższej jakości skór. Ponoć kosmetyczne zmiany czekają także rozwiązanie komunikujące stereo z telefonem komórkowym.
Ponieważ garbate Porsche jest autem nastawionym na sport, musi także przejść lifting jednostki napędowej. Nadal nad tylną osią pracować będzie silnik boxer i nadal otrzyma on pojemność 3,6-litra. Dzięki delikatnym poprawkom agregat zwiększy moc do 365 koni mechanicznych i 400 Nm momentu obrotowego. Ponieważ Niemcy muszą sprawić, że boxer stanie się bardziej ekologiczny, wyposażono go w dwa systemy. W standardzie montowany będzie start-stop oraz układ odzyskiwania energii podczas hamowania. W ten sposób spalanie ma się zmniejszyć o jakieś 12 procent. Znacznie spadnie także emisja dwutlenku węgla.
Porsche czekają miesiące naprawdę ważnej pracy. Nie mam w tym momencie na myśli norm ekologicznych. Zmniejszenie spalania, czy emisji szkodliwych związków jest małym problemem, w porównaniu z uzyskaniem akceptacji klientów. Ta jest szczególnie ważna chociażby dlatego, że obecna generacja 911-cie jest najlepiej sprzedającym się modelem w historii. Co zatem pozostaje inżynierom marki? Wyważenie, ostrożność i poczucie umiaru. W przeciwnym wypadku ciężko będzie stworzyć godnego następcę.