Porshe Cayman S
Porsche w ostatnich kilku latach drastycznie rozbudowało swoją ofertę. Klientom proponuje się nie tylko nowe modele, ale także tworzy rozliczne wersje istniejących już aut. Jedną z mutacji jest wersja R popularnego coupe o nazwie Cayman. Samochód ma się odznaczać polepszonymi osiągami, zwiększoną mocą i bardziej agresywnym wyglądem.
Już przy pierwszym spojrzeniu na zdjęcia w oczy rzuca się straszny, zielony kolor. Barwa wygląda jak zmatowiony podkład, na który lakiernik dopiero nałoży właściwy kolor. Na szczęście klienci nie są zdani wyłącznie na zgniłą zieleń. W palecie znajdzie się także czerń, biel, czy czerwień. Nie da się przeoczyć mrocznych obręczy aluminiowych, spod których wystają czerwone zaciski hamulców. Kolejnym akcentem są czarne obwódki wokoło wlotów powietrza oraz przednich lamp. Wykonane z czarnego, błyszczącego plastiku są także obudowy lusterek. Ponadto na boku pojawi się kalkomania z napisem Porsche. Ostatnią zmianą w wyglądzie jest tylne skrzydło. Element jest dosyć delikatny i raczej nie góruje nad stylistyką tyłu.
Bardzo wyraźną przemianę widać dopiero we wnętrzu małego coupe. Część tunelu środkowego pokryta została plastikiem w kolorze karoserii. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku cienkich paneli idących przez cała długość deski rozdzielczej. Osoby nastawione na sport i emocje zwrócą uwagę na kierownicę. Jej powierzchnia pokryta została alkantarą. W ten sposób wyeliminowane zostaną wszelakie uślizgi rąk. Alkantarę odnaleźć można także na fotelach kubełkowych. Te wyglądają bardzo rasowo i muszą świetnie trzymać ciało kierowcy i pasażera.
W centralnym punkcie karoserii Caymana umieszczony został 6-cylindrowy boxer. Jednostka ma pojemność 3,4-litra i może rozwinąć 330 koni mechanicznych. Fani Porsche zauważą pewnie, że jest to o 10 kucy więcej, niż ma Cayman S. Aby przy małym wzroście mocy zapewnić wyraźną poprawę możliwości, konstrukcja została także odchudzona. Inżynierom udało się zrzucić 55 kg. W efekcie ważące 1.295 kg auto popędzi do pierwszej setki w 5 sekund. Jeżeli wybierzecie dwusprzęgłową skrzynię biegów, czas ten skróci się o 0,1 sekundy. Kolejne 0,2 sekundy uda się urwać dzięki specjalnemu pakietowi Sport Chrono. Ten będzie jednak wymagał dopłaty. Prędkość maksymalna Caymana R wynosi 282 km/h.
Samochody Porsche lubią być wyrywne. Dlatego aby dać mocniejszemu i lżejszemu coupe większą pewność prowadzenia, obniżono zawieszenie o 20 mm i nieco je utwardzono. W efekcie znacznie zwiększyła się tolerancja auta na błędy popełnione przez kierowcę.
Cayman R wejdzie na rynek dopiero w lutym roku przyszłego. Macie zatem jeszcze chwilę czasu, aby poważnie rozważyć jego zakup. Decyzja nie będzie łatwa szczególnie dlatego, że zanim otrzymacie kluczyki, na konto dealera musi wpłynąć minimum 69.830 euro. Kwota jest niemała i sprawia, że grono aut dostępnych za porównywalne pieniądze jest bardzo szerokie. Ja osobiście nie przepadam za Porsche. Garbate coupe z płaskim silnikiem nie jest w moim stylu. W związku z tym moja kasa pewnie trafiłaby do dealera Lotusa, albo BMW.


Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW